Historia rzemiosła miasta Bielsk


Wiek osiemnasty

Pierwsze, szczegółowe i imienne informacje o bielskich rzemieślnikach znajdziemy w lustracji miasta Bielska z 1779, którą sporządziła królewska komisja Dobrego Porządku (Boni Ordinis). Przygotowany na potrzeby komisji spis mieszkańców daje nam wiedzę o zajęciach poszczególnych osób. Na podstawie rewizji z 1779 r. możemy stwierdzić, że w Bielsku oficjalnie prosperowało 100 rzemieślników. Wszyscy byli zapewne skupieni w zjednoczonych cechach, których funkcjonowało trzy. Na czele każdego cechu stali cechmistrze. I tak, cechmistrzem cechu garbarskiego i szewskiego był Michał Prokopowicz, cechu kowalskiego - stolarz Jan Czarniawski zaś cechu kuśnierskiego i krawieckiego Jan Spieszyński. Do ostatniego cechu mogli być przypisani siodlarze i tkacze. Zaś stolarze, cieśle czy garncarze skupiali się przy cechu kowalskim.
Zanim przejdziemy do opisu zajęć poszczególnych osób i umiejscowienia ich pracowni, na początku trochę statystyki. Prawie połowę bielskich rzemieślników stanowili garbarze (w sumie 47 osób) mieszkający głównie przy ul. Podzameckiej, Zalubockiej oraz na Dubiczach. Ich posesje znajdowały się z reguły od strony doliny rzeki Białej, woda bowiem była niezbędna przy procesie garbowania skór. Aby skóra, stanowiąca materiał m.in. do szycia kożuchów uzyskała potrzebny kolor potrzebna była także kora dębowa. Stąd od dubu (dębu) wzięła się nazwa ul. Dubickiej (Dubicze); polskie słowo garbować ma swój białoruski
odpowiednik -dubiti.
Odbiorcami produkcji garbarzy było pięciu kuśnierzy oraz dwudziestu szewców. Stosunkowo
liczne było grono krawców - 7. Pozostałe rzemiosła reprezentowane było po kilka osób :
garncarze - 2 stolarze - 3, cieśle - 3, kowale - 2, ślusarze - ł, cyrulicy (fryzjerzy) - 1, tkacze - 2 powroźnicy - 3, siodlarze - 3 i grabarze - 1. Nie możemy także pominąć zajęć gastronomicznych i handlowych W 1779 r. w Bielsku prosperowało 35 szynków (karczem), 22 sklepików z towarami zagranicznymi i 2 z towarami krajowymi.
Zapraszamy teraz przejść się po poszczególnych ulicach i przyjrzeć się zajęciom ich mieszkańców.


Rynek

Mianem Rynku w osiemnastowiecznym Bielsku określano nie tylko plac wokół ratusza, ale też obecną ulicę A. Mickiewicza, poczynając od ul. Kazimierzowskiej do ul. J. Poniatowskiego. Tu skupiało się życie handlowe i towarzyskie miasta. Stąd na Rynku nie było zbyt wielu rzemieślników, za to wiele znajdowało się szynków i sklepików. Odwiedźmy le miejsca i nieliczne zakłady rzemieślników:

- Jakub Szujecki, w 1787 r. piastujący funkcję prezydenta miasta, na północ od ratusza posiadał sklepik z towarami zagranicznymi oraz szynk.

- Krzysztof Witerski, w 1772 r. burmistrz miasta, na zachód od ratusza posiadał sklep oraz szynk (obecna karczma „Słuszna")

- Przy obecnej ul. Sienkiewicza oraz południowej pierzei Placu Ratuszowego znajdowały się szynku Michała Dęblewskiego, Andrzeja Niwińskiego i Tomasza Artyszewicza, a także pracownie szewskie Tomasza Markowicza i Jakuba Radkiewicza.

- Przy Rynku między ulicą Hrycowską (ob. Kazimierzowska) i Brzeską (ob. Kopernika) właścicielami szynków i sklepików były następujące osoby: Paweł Niwiński, Krzysztof Witerski, Józef Kozłowski (w 1785 r. prezydent miasta), Andrzej Niwiński, Benedykt Dołęgowski (w 1789-1791 prezydent miasta), Jan Mackiewicz (naczelnik stacji pocztowej w Wojszkach), Dominik Wołosowicz, wdowa Szymonowiczowa oraz sukcesorowie Piotrowskiego. W sąsiedztwie tego ostatniego szynku było dwóch rzemieślników-garbarzy: Piotr Jarmarkowicz oraz Teodor Artysiewicz. Za nimi, przy skrzyżowaniu z ul. Brzeską, czyli na terenie obecnego centrum administracyjnego miasta, gminy i powiatu znajdowała się karczma i szynk, należąca do Anastazji Kozłowskiej, naczelniczki poczty bielskiej. W tej części Rynku znajdował się także dom cechowy, określony w rewizji jako „dom chorągwiany".

- Przy Rynku, między ul. Brzeską i cerkwią św. Michała był zakład kuśnierski Ignacego Inojewicza; za cerkwią Franciszek Lesiukiewicz utrzymywał sklepik i szynk.

- Przy zachodniej pierzei Rynku, między ratuszem a obecnym Skwerem Izabeli Branickiej były sklepiki i szynki następujących osób: burmistrza Michała Leniewicza, Jędrzeja Szyszkiewicza, wdowy Kossowiczowej, ogrodnika Rużyczki oraz pisarza radzieckiego Teodora Gotowickiego.

- Przy Rynku, naprzeciwko cerkwi św. Michała, nie było już żadnych szynków; prosperowały jedynie zakład stolarski Jana Czarniawskiego, szewski Michała Szabałtowicza oraz krawiecki Piotra Markowicza.

Ulica Zalubocka

Typowo rzemieślnicza była natomiast ul. Zalubocka (część ul. Mickiewicza od ul. Poniatowskiego i 1 I-go Listopada do rzeki Łubki) Na zachodniej pierzei ulicy, idąc od centrum miasta, znajdowały się zakłady: krawca Jacentego Lewikowskiego, kuśnierza rzemieślnicza była część ul Brzeskiej w okolicach cerkwi Woskresieńskiej i dworu hołowieskiego. Zaraz za mostami po prawej stronie ulicy mieszkali: garbarz Tychon Terent,ew.cz, szewc Sebastian Kupraszewicz, siodlarz Marcin Busłowicz; naprzeciwko mego był szynk Szymona Kossowicza. Wzdłuż dalszej części ulicy, naprzeciwko cerkwi Woskresieńskiej były pracownie: szewca Jana Stockiego, garbarza Niczypora Piotrowicza garncarza Grzegorza Lipskiego, za cerkwią zaś powroźników Józefa , Sylwestra Zubrowiczów oraz szewca Stefana Mironowicza. Pracownie te mogły być związane z obsługą potrzeb dwom starościńskiego.
Obecna część ul. Batorego, poczynając od cerkwi Woskresieńskiej, w 1779 r nosiła miano ul Orleńskiej. Tu mieszkał garbarz Jan Petrowicz, a Wojciech Starczyński miał sklepik. Od ul. Orleńskiej odchodziła uliczka Rzeczna, gdzie mieszkał siodlarz Paweł Terentiewicz.

Ulica Staromiejska

Na obecnej ul Jagiellońskiej, gdzie znajduje się cerkiew zamkowa w 1779 r. rzemieślników było zaledwie kilku: krawiec Józef Sitkiewicz, kowal Józef Drozdowski, cieśla Adam Suchodolski oraz garbarz Onisim Naucik. Mikołajowa Parfinowiczowa utrzymywała tu szynk. Wszystko znajdowało się na zachodniej pierzei ulicy.

Ulica Zamkowa

Ówczesną ulicą Zamkową była obecna ul. Poniatowskiego. Mieszkało tu dwóch siodlarzy, najwidoczniej braci: Marcin i Jan Terentewicz (być może byli to bracia lub kuzyni innych siodlarzy Tichona i Pawła Terentewiczów). Był tu także szewc Bazyli Biłokozowicz (jego dom znajdował się w miejscu domu mieszczańskiego, który obecnie stoi w muzeum w Studziwodach) oraz garbarz Stefan Wasilewski. W miejscu obecnego boiska Z.S. im. J. Kostycewicza, naprzeciwko cerkwi św. Mikołaja, stał szynk Józefa Michniakiewicza.

Ulica Podzamecka oraz Nowa Osada Podzamecka

Od ul. Zamkowej odchodziła ul. Podzamecka (ob. ul. Narutowicza). Mieszkało tu kilku garbarzy: Stefan Hredelewicz, Jan Łaszewicz oraz Jan i Józef Onacewicze (ostatni utrzymywał też szynk), a także szewc Jędrzej Waliszkiewicz.
Nowa Osada Podzamecka (obecna Zamkowa) znajdowała się na terenie byłego zamku. Tu mieszkali głównie garbarze:: Onufry Minkiewicz, Trochi Jackiewicz, Józef Dąbrowski, Łukasz Onyszkiewicz, Grzegorz Szafranowicz, Piotr Dacewicz i Szymon Czerkoski, a także kuśnierz Grzegorz Szymonowicz.

Ulica Zastawecka, Piaskowa i Dubicka

Swą nazwę ul. Zastawecka (część ul. Dubicze, odchodząca od ul. Batorego) wzięła od zastawy, czyli grobli. Przy ul. Zastaweckiej były jedynie trzy domy, wszystkie z pracowniami garbarskimi: Daniela Sawickiego, Pawła Artyszewicza oraz syna wdowy Artyszewiczowej.
Niezabudowana grobla kamienna łączyła ul. Zastawecką z ul. Piaskową (część ul. Dubicze do skrzyżowania z ul. Warzywną i Kazimierzowską), przy której mieszkali: garbarze Jan Ostasiewicz, Maciej Kaliszewicz i Paweł Krosiej oraz szewc Teodor Piotrowicz. W uliczce odchodzącej w stronę rzeki Białej (istnieje obecnie) mieszkali garbarze: Jan Wojszkowicz oraz Łukasz Ostaszewicz.
Na wschodniej stronie ulicy Dubickiej, zaczynającej się od ul. Łoknickiej (obecnie ul. Warzywna) mieszkało kilku garbarzy: Jan Busłowicz, Jan Naucik, Jan Wierzbicki, Roman Puhaczewicz i Benedykt Waszkiewicz. Więcej rzemieślników-garbarzy było od strony rzeki Białej: Tomasz Wrzecionko, Teodor Kjaliszewicz, Leon Kaliszewicz, Mikołaj Jana Spieszyńskiego, krawca Romana Szymonowicza i garbarza Stefana Wasilewskiej. Po drugiej stronie ulicy widzimy szewca Szymona Koziakiewicza, cieślę JakuDa Harasimowicza i szewca Jakuba Czerewackiego. Za nim, mniej więcej na terenie obecnej poczty głównej były szynki Teodora Szyszkiewicza i Michała Prokopowicza. Tenże ostatni miał także zakład garbarski. W dalszej części ulicy, bliżej rzeki Łubki była jeszcze garbarnia Jana Hredelewicza i Antoniego Fedorowicza.

Ulica Litewska oraz Hrycowska

Aktywna pod względem rzemieślniczym i handlowym była ul. Litewska (część ul. Mickiewicza, poczynając od ul. Kazimierzowskiej). W wschodniej jej pierzei prosperowali: cyrulik Antoni Marciszewski, następcy kowala i szynkarza Jędrzeja Kaczanowskiego, zięć pani Dąbrowskiej - ślusarz, sklepikarz i szynkarz, sklepikarz Antoni Mielnowski i Marcin Cjorzewski, ślusarz Antoni Zebronski, szewc Jan Kupraszewicz, Wawrzyniec Tomaszewski i Stefan Masłowski, krawiec Józef Cieszkiewicz, sklepikarz Maciej Kułaczkowski, szewc Antoni Hapanowicz, krawiec Walenty Borowski i Wańkowski oraz szynkarz Antoni Sosnowski.
Ulica Hrycowska była wówczas mało aktywna pod względem gospodarczym. Prosperował tu jedynie szewc Grzegorz Borowski, kuśnierz Józef Szymonowicz i grabarz Maksym Sakowski.

Ulica Brukowana do wypustów oraz Nowa Osada

Ulica Widowska, wówczas określana jako „ulica brukowana do wypustów mieyckich..." posiadała tylko jednego rzemieślnika - garncarza Michała Lepieszyńskiego (rejon obecnej posesji ZUS-u). Ulica Ogrodowa, funkcjonująca wówczas jako Nowa Osada miała tylko jednego rzemieślnika - szewca Tomaszewskiego. Na Nowej Osadzie mieszkał woźny bielski Jan Hurynowicz.

Ulica Kondratowska, Knyszyńska i Poświętna

W 1779 r. rzemieślników w ogóle nie zauważamy w okolicach klasztoru karmelickiego, przy ul. Kondratowskiej (obecnie ul. Dąbrowskiego) oraz ul. Knyszyńskiej (obecnie ul. Żwirki i Wigury). Zaledwie jeden rzemieślnik prosperował przy ul. Poświętnej - szewc Andrzej Gajewski.

Ulica Kłopotowska

Kilku rzemieślników mieszkało przy ul. Kłopotowskiej (ob. ul. Kościuszki). Przy zachodniej pierzei, idąc od kościoła farnego, mieszkał tkacz Piotr Urbanowicz, za nim był sklepik Teodora Jacewickiego, dalej był kuśnierz Michał Maleszewski oraz szewc Walenty Hencmanowski, utrzymujący także szynk. Przy pierzei zachodniej, gdzie mieszkał pisarz wójtowski Bazyli Zakrzewski znajdowały się też domy stolarza Jana Krysiewicza i powroźnika Sylwestra Zubrowicza; był także szynk wdowy Bukojemskiej.

Ulica Brzeska, Hrebelna, Orleńska oraz Rzeczna

W osiemnastym wieku ulica Brzeska nie stanowiła jednej całości. Pierwszy jej odcinek rozpoczynał się od Rynku (ul. Mickiewicza), kończył zaś przy cerkwi św. Mikołaja. Drugi odcinek zaczynał się za mostami na rzece Białej i kierował się na Hołowiesk (ob. ul. Batorego i Traugutta). Między tymi dwoma odcinkami była ul. Hrebelna, gdzie znajdowały się trzy mosty i młyny wodne. Przy pierwszym odcinku ul. Brzeskiej, w miejscu obecnej Komendy PSP mieszkało dwóch rzemieślników - zegarmistrz Jan Oleniewicz oraz tkacz Jan Mickiewicz. Dalej, na grobli mieszkało dwóch garbarzy: Ignacy Wołosowicz i Michał Wrzecionko oraz szewc Łukasz Parfinowicz. Tylko Paweł Wierzbicki zajmował się ciesielstwem.


Wiek dziewiętnasty i początek dwudziestego


Na podstawie opracowanych danych możemy stworzyć mapę osiemnastowiecznego rzemiosła, usług i handlu. Trudniejsze zadanie czeka nas przy wieku XIX oraz początku XX w. Chociaż posiadamy szczegółowe dane statystyczne z kilku okresów, brakuje nam na razie źródeł, dokładnie umiejscawiających poszczególne zakłady. Posiadamy za to dane statystyczne, ukazujące, jakie rzemiosła wśród bielszczan były preferowane i jak zmieniały się zainteresowania poszczególnymi zajęciami. O ile w XVIII wieku rzemieślnikami była wyłącznie ludność chrześcijańska, w wieku XIX, wraz z osadnictwem Żydów, wiele zawodów zaczęło być z czasem z czasem przez Poniższe zestawienie podaje statystyki z trzech reprezentatywnych lat. Przy 1845 i 1914 r., w nawiasach podano liczbę rzemieślników narodowości żydowskiej:




Warto dodać, że spisy z 1878 oraz 1914 r. odnotowują także liczbę robotników i uczniów. W 1878 r u rzemieślników pracowało w sumie 93 robotników oraz 26 uczniów, w 1914 r. zaś odpowiednio - 143 i 57 osób.
Trzeba wziąć jednak po uwagę, ze powyższe dane statystyczne są niepełne. Dotyczy to głównie garbarstwa i kuśnierstwa w 1878 i 1914 r. Trudno wyobrazić sobie, by te tradycyjne dla bielszczan rzemiosła, w tych latach nie funkcjonowały W poprzednim numerze B H pisaliśmy o cechach rzemieślniczych w latach 1885-1891, Wiemy, ze wówczas funkcjonowały cechy garbarski i kuśnierski z co najmniej 12 członkami.

Okres międzywojenny

Przenieśmy się teraz do okresu międzywojennego. W poprzednim numerze B.H. przedstawiliśmy pamiątkę z tego okresu - sztandar Związku Rzemieślników Chrześcijan na Miasto i Powiat Bielsk Podlaski. To bezcenne świadectwo epoki jest przechowywane w siedzibie Cechu Rzemiosł Różnych w Bielsku Podlaskim.
Szczegółową wiedzę o rzemieślnikach w okresie międzywojennym dają spisy adresowe instytucji oraz zakładów przemysłowych i rzemieślniczych. Za podstawę do analizy weźmiemy spis z 1928 r., który w całości opublikowaliśmy w nr 42 „Bielskiego Hostincia" W spisie są podane nazwiska rzemieślników, z podziałem na zawody i lokalizację zakładów Bielskie rzemiosło było w tym czasie reprezentowane 42 zawodami. To prawie tyle samo jak w roku 1914. Niewiele zmieniły się także potrzeby na poszczególne wytwory rzemieślnicze Nadal wielu było krawców, szewców, piekarzy, masarzy, stolarzy, kowali i czapników z kapelusznikami. Pojedyncze osoby zajmowały się natomiast powroźnictwem, garncarstwem czy kaflarstwem.
Jak wyglądało rozmieszczenie zakładów rzemieślniczych przy poszczególnych ulicach, przedstawia poniższe zestawienie:

- Plac Ratuszowy - 1 blacharz, 2 czapników, 1 fotograf, 1 kamasznik, 1 kowal, 2 krawców, 1 malarz, 2 rymarzy, 1 szewc

- Mickiewicza - 1 blacharz, 2 czapników, 1 fotograf, 4 fryzjerów, 1 producent gorsetów, 4 kamaszników, 1 kamieniarz, 3 kapeluszników damskich, 2 krawcowe, 16 krawców, 1 młynarz, 2 olejarnie, 9 piekarzy, 1 rymarz, 3 rzeźników, 1 sitarz, 4 stolarzy, 9 szewców, 2 ślusarzy, 1 tapicerz, 2 wytwórców wody sodowej, 2 zegarmistrzów)

- Sienkiewicza - 1 blacharz, 2 cukierników, ł czapnik, 1 krawcowa, ł krawiec, 2 piekarzy, 3 szewców

- Kazimierzowska - 1 kołodziej, 2 kowali, 2 krawcowe, 6 krawców, 1 kuśnierz, 1 malarz, 1 piekarz, 3 rzeźników, 1 stolarz, 4 szewców, 1 szklarz

- Jagiellońska - 2 brukarzy, 1 kominiarz, 1 krawcowa, 1 krawiec

- Wąska (obecnie nie istnieje) - 1 piekarz, 3 rzeźników, 2 szewców, 1 wytwórnia waty

- Kościuszki - 1 kominiarz, 3 krawców, 1 majster wyrobów cementowych, 1 olejarnia, 1 powroźnik, 3 stolarzy, 2 szewców, 1 zegarmistrz

- 3-go Maja - 1 blacharz, 1 producent gorsetów, 1 kapelusznik damski, 1 krawiec

- Kopernika - 1 piekarz, 1 rzeźnik

- Brzeska (obecnie Batorego) - 1 blacharz, 1 czapnik, 1 rymarz Szpitalna (obecnie 11-go Listopada) - 1 kowal, 1 krawiec

- Poświętna - 1 kowal, 1 mleczarz, 2 murarzy

- Poniatowskiego - 1 stolarz, 1 szewc

- Dubicka (obecnie Dubicze) - 1 kuśnierz, 1 szewc

- Krzywa (obecnie Narutowicza) -2 kuśnierzy, 1 szewc

- Zamkowa - 1 kaflarz, 1 cieśla, 1 cukiernik

- Boćkowska (obecnie Wojska Polskiego) - 1 garbarz, 1 krawiec, 1 majster wyrobów cementowych

- Kryniczna - 1 cieśla, 1 krawiec, 5 piekarzy, 1 pończosznik

- Hołowieska - 2 kowali,

- Powiatowa - 1 stolarz, 2 krawców

- Brańska - 3 młynarzy

- Białostocka - 1 mleczarz

- Mostowa (obecnie Batorego) - 2 piekarzy

- Ogrodowa - 1 szewc

Ze spisu wynika, że wszystkich rzemieślników było 192. Przeważały drobne zakłady rodzinne; było także kilka zakładów, zatrudniających większą liczbę robotników, m.in. kaflarnia, cegielnia i zakłady wyrobów cementowych. Największa liczba pracowni rzemieślniczych koncentrowała się przy ul. Mickiewicza (72), Kazimierzowskiej (22), Sienkiewicza (11), Kościuszki (12) i Placu Ratuszowym (12). Im dalej od centrum, tym liczba rzemieślników na ulicach malała. Zastanawia fakt, że znowuż nie wykazano garbarzy na Dubiczach; jest tu też tylko jeden kuśnierz. Tymczasem, na Dubiczach działało na pewno więcej rzemieślników.
W okresie międzywojennym działały w Bielsku formalnie tylko dwa cechy: Kominiarski i Kowalski. Jak pisze Stanisław Żukowski, autor opracowania o historii Cechu Rzemiosł Różnych, cech kowalski był prowadzony przez p. Gutermana, który rejestrował także umowy o naukę rzemiosła W tym czasie, z inicjatywy Izby Rzemieślniczej w Białymstoku powstała w Bielsku szkoła zawodowa dla uczniów rzemiosła Ukończył ją m in znany bielszczanom blacharz Józef Bosiacki.

Bielscy rzemieślnicy w Inwentarzu Cechu Rzemiosł Różnych

Dzięki uprzejmości pana Stanisława Żukowskiego, kierownika biura Cechu Rzemiosł Różnych w Bielsku Podlaskim nasza grupa miała okazję pracowac z księgą inwentarzową rzemieślników powiatu bielskiego z lat 1944-2011 Jest to bezcenne źródło historyczne, ukazujące jakimi zajęciami parali się mieszkańcy miasta w tym czasie oraz gdzie znajdowały się pracownie i zakłady rzemieślnicze. Z analizy inwentarza wynika, że oficjalnie zarejestrowanych rzemieślników w Bielsku w tym czasie było prawie 900. Jednakże, do tego grona należy doliczyć te osoby, które uprawiały swe zawody pokątnie, bez rejestracji Byli także rzemieślnicy, którzy oficjalnie pracowali w spółdzielniach pracy, po godzinach zaś realizowali prywatne zamówienia w swych domach. Należeli do nich krawcy, krawcowe, walonkarze, szewcy i stolarze. Ich nazwisk w Inwentarzu cechowym również nie znajdziemy W latach 1949-1956, kiedy państwo dążyło do likwidacji prywatnych zakładów rzemieślniczych, nie zarejestrowane uprawianie rzemiosła groziło szczególnie poważnymi sankcjami, włącznie z karą więzienia. Wiemy o tym chociażby z przykładu studziwodzkich walonkarzy, których prosperowało około trzydziestu. Tymczasem w inwentarzu znajdujemy nazwiska zaledwie kilku z nich. Tak więc, faktyczna liczba rzemieślników, włącznie z nielegalnymi, w omawianym okresie wynosiła w Bielsku grubo ponad tysiąc osób Nie sposób omówić wszystkich zajęć bielskich rzemieślników. Skupmy się na krawiectwie oraz niektórych zawodach ginących: garbarstwie i kuśnierstwie szewstwie, kowalstwie, tradycyjnym blacharstwie i rymarstwie.

Krawiectwo

Tak, jak w okresie międzywojennym, tak i po 1944 r. Bielsk Podlaski stał krawiectwem Wiele było w mieście krawcowych i krawców, którzy pracowali na własny rachunek, bez rejestracji, lub łączyli działalność prywatną z pracą w spółdzielniach pracy, czyli tzw. „Wielobranżówce". Ich nazwisk Inwentarz nie odnotowuje.
Istniało kilka kategorii krawców. Dzielili się oni na męskich i żeńskich oraz lekkich i ciężkich (szycie płaszczy, palt itp.). W materiale podzielimy ich jednak na mężczyzn i kobiety, aby pokazać, że i w tym okresie krawiectwo było wśród mężczyzn popularnym zajęciem, chociaż już nie tak jak w okresie międzywojennym. Dziś zawodowy krawiec-mężczyzna należy do rzadkości.

Krawcy: Bronisław Ambrożewicz, Eugeniusz Bolesta, Stefan Bartoszuk, Mikołaj Bazyluk, Aleksander Bazyluk, Marian Borowski, Mikołaj Chomaniuk, Andrzej Czapiuk, Henryk Hanusz, Józef Jakubowski, Stanisław Dawidowski, Władysław Grabowski, Ignacy Górski, Józef Jakubowski, Jarosław Janiuk, Stanisław Koc, Kazimierz Kondrat, Stanisław Grodzki, Antoni Zarzecki, Stefan Maksymiuk, Kazimierz Szklarz, Mikołaj Nesteruk, Stanisław Prokopczuk, Ireneusz Piotrowski, Rudolf Kosiłko, Afanazy Kuprianow, Mikołaj Żukowski, Bolesław Żukowski, Bazyli Świetliczny, Wacław Wasilewski.

Krawcowe: Maria Andrejuk, Wiktoria Bańkowska, Marianna Bortnik, Irena Chomaniuk, Irena Burzyńska, Bożena Bajkowska, Jadwiga Bosiacka, Zinaida Fałkowska, Nina Gryniewicka, Maria Jakimczuk, Zofia Lipska, Janina Leszczyńska, Stanisława Rzepniewska, Ludmiła Włodoszko, Wanda Zalewska, Adela Zalewska, Michalina Michalczuk, Maria Laut, Maria Nikitiuk, Józefa Nazaruk, Zinaida Oleksiejuk, Jadwiga Olendzka, Antonina Oleksiuk, Eugenmia Połowinko, Zinaida Pietruczuk, Weronika Pietruszczyk, Helena Pietraszko, Ludmiła Samocik, Nina Sidorska, Bronisława Szewczeniuk, Jadwiga Popławska, Halina Pawluczuk, Jadwiga Pruszyńska, Danuta Kiersnowska, Lidia Kuprianow, Regina Korzeniecka, Inesa Kuna, Nina Karczewska, Eugenia Misiejuk, Irena Maksymiuk, Maria Tokarzewicz, Janina Tworkowska, Zofia Skoczyńska, Aleksandra Wołosik, Nadzieja Wawrzeniuk, Irena Pawluczuk.

Garbarstwo i kuśnierstwo

Jak wiemy, były to niegdyś najbardziej rozpowszechnione rzemiosła w Bielsku. W epoce Wielkiego Księstwa Litewskiego miasto było najprężniejszym ośrodkiem tej branży w całym państwie. Garbarze, wyprawiający skóry dawali gotowy materiał na potrzeby kuśnierzy i szewców.
Po drugiej wojnie światowej garbarzy w Bielsku było niewielu; więcej osób natomiast zajmowało się kuśnierstwem. Wyprawianiem skór zajmowała się przede wszystkim rodzina Siebiesiuków - urodzony w 1914 r. Teodor s. Łukiana oraz jego syn Mikołaj, prowadzący zakład przy ul. Dubicze. Szyciem kożuchów i innych wierzchnich okryć ze skóry, czyli kuśnierstwem zajmowali się natomiast: Wacław Bil (ul. Strzelnicza), Stefan i Włodzimierz Dudzicz (ul. Zamkowa), Stanisław Dawidowski (ul. Piłsudskiego), Szymon Giżewski (ul. Dubicze), Mikołaj Giżewski (ul. Słowackiego), Władysław Giżewski (ul. Wojska Polskiego), Kazimierz Górski (ul. Kościuszki), Kazimierz Murawski (ul. Myśliwska), Tatiana Syczewska (ul. 11-go Listopada), Teresa Pęska (ul. Żeromskiego).

Szewstwo

Dziś w Bielsku funkcjonują dwa zakłady szewskie. Ale wcześniej było ich znacznie więcej. O ile jednak w okresie międzywojennym i w pierwszych dziesięcioleciach powojennych, szewcy w znacznej większości wytwarzali obuwie, obecni rzemieślnicy wyłącznie je naprawiają. Wymieńmy szewców bielskich z lat 1944-1990, z podaniem lokalizacji ich pracowni: Mieczysław Antonowicz (ul. Parkowa), Kazimierz Hać (ul. Wojska Polskiego), Zbigniew Czyżak (ul. Kościuszki), Tadeusz Deniziak (Plac Ratuszowy), Józef Deniziak (Plac Ratuszowy), Józef Filipowicz (ul. Mickiewicza), Stanisław Gulbinowicz (ul. 3-go Maja), Henryk Lalaszewski (ul. Żeromskiego), Mirosław Piotrowski (ul. Mickiewicza 4), Stefan Rzepniewski (ul. Żwirki i Wigury), Józef Rzepniewski (ul. Sienkiewicza), Józef Muszyński (ul. Mickiewicza), Aleksander Łuczaj (ul. Studziwodzka), Jan Minkiewicz (ul. Narutowicza) Aleksander Mutianko (ul. Widowska), Tadeusz Piotrowski (ul. Traugutta), Stanisław Kończak (ul. Kazimierzowska), Eugeniusz Sawicki (ul. Mickiewicza), Wacław Sacharzewski (ul. Mickiewicza), Władysław Kosiński (ul. Niecała).
Ogólna liczba szewców w tym okresie świadczy o stabilnym zapotrzebowaniu na produkty tego rzemiosło.

Czapnictwo

Ubranie i buty to jeszcze nie kompletny ubiór człowieka. Na głowie musi być dobrze dopasowana czapka, chroniąca od chłodu, deszczu i słońca. Czapka wykonana z naturalnego materiału, najczęściej sukna, jest przy tym zdrowa. Dlatego też nie jednego człowieka prawdziwy czapnik uratował od przeziębień i innych chorób.
We współczesnym Bielsku działało kilku czapników. Niewątpliwie, najbardziej znanymi czapnikami jest tu rodzina Krukowskich, kontynuująca tradycje rzemieślnicze od okresu międzywojennego. Czapnictwem zajmował się w tym czasie Konrad Krukowski, mieszkający przy ul. Białostockiej. Po nim fach przejęli synowie. Urodzony w 1922 r. Piotr Krukowski, mieszkający przy ul. Ogrodowej, prowadził zakład w latach 1948-1990. Po ojcu fach przejął jego syn Piotr, urodzony w 1958 r. Drugi syn Konrada Krukowskiego - Aleksy, urodzony w 1930 r. zajmował się samodzielnie czapnictwem od 1957 r. W prowadzeniu zakładu pomagała mu żona Walentyna.
W kamienicy na rogu ul. Mickiewicza i Narutowicza swój zakład w latach 1951 - 2000 prowadzili Helena i Marian Kamińscy. Od 1946 r. Bielsk i okolice w czapki zaopatrywał także słynny czapnik Mikołaj Rusak, syn Konrada, urodzony w 1914 r. Jego zakład, funkcjonujący do 1982 r. znajdował się przy Placu Ratuszowym.
Z innych bielskich czapników należy wymienić Lidię Nesteruk oraz Edwarda Lebieżyńskiego z ul. Krynicznej, Alinę Osmólską z ul. Kościuszki oraz Danutę Łapińską z ul. Białostockiej.

Rymarstwo

Ostatni sklep z artykułami rymarskimi, czyli skórzanymi atrybutami uprzęży końskiej, działał w Bielsku do połowy lat 1990. Budka rymarza znajdowała się przy skrzyżowaniu ul. Mickiewicza i Piłsudskiego. Kiedy koń był podstawową siłą pociągową zapotrzebowanie na wyroby rymarskie było duże. W każdym gospodarstwie musiała być co najmniej jedna para uzd, chomąto, lejce, czasem siodło.
Wśród rymarzy wyróżniała się niewątpliwie rodzina Szczurzewskich, w której fach przekazywany był z ojca na syna. Pierwszym, znanym przedstawicielem rymarskiego rodu był Jan Szczurzewski, urodzony w 1902 r., mieszkaniec wsi Załuskie Kościelne k. Brańska. Po nim fach przejęli synowie: Walenty, Wiktor, Jan oraz Kazimierz. Wiktor i Kazimierz osiedli w Bielsku przy ul. Kazimierzowskiej. Wiktorowi w prowadzeniu zakładu pomagała żona Eugenia.
Znanym rymarzem z Bielska Podlaskiego był też Stanisław Korolkiewicz, urodzony w 1927 r. Swój zakład przy ul. Mickiewicza prowadził w latach 1957-1995 (w tym roku zmarł). W latach 1944-1990 w Bielsku i w innych miejscowościach powiatu zakłady rymarskie posiadali też inni rzemieślnicy: Józef Cisz (ul. Kazimierzowska), Emil Szarek (ul. Brańska), Józef Niewiński (ul. Mickiewicza), Kazimierz Sokołowski (ul. Brańska), Aleksander Choroszkiewicz (Brańsk), Jan Dąbrowski (Brańsk), Zenon Laskowski (Brańsk), Kazimierz Witkowski (Brańsk), Antoni Zieniuk (Hołody) i Stanisław Michalak (Orla).

Blacharstwo

Ręczne wykonywanie rynien i rur spustowych, podokienników, krycie dachów arkuszami ocynkowanej blachy, wytwarzanie nowych naczyń i naprawa starych należy teraz do rzadkości. Dlatego tradycyjni blacharze mają dziś niewiele pracy. Tymczasem, blacharze w latach 1970-1995, kiedy miasto przeżywało bum w budownictwie państwowym i prywatnym, byli najbardziej wziętymi rzemieślnikami. Szczególnie, że nie było ich wielu. Jan Fionik, liczący się blacharz w swej branży, po odpracowaniu ośmiu godzin w BEP-ie, prawie tyle samo spędzał w prywatnym warsztacie blacharskim. Swą działalność w cechu zarejestrował na jeden rok 1985, i to, jak sam mówił, jedynie w obawie przed donosicielami.
Wymieńmy nazwiska bielskich blacharzy, odnotowanych w inwentarzu cechowym: Józef Bosiacki s. Aleksandra (ul. Mickiewicza), Aleksander Bałło (ul. Kazanowskiego), Jan Fionik (ul. Wiejska), Mikołaj Selewestruk (ul. Jarzębinowa), Władysław Majdańczyk (ul. Sienkiewicza), Jan Szych (ul. Mickiewicza), Piotr Wasyluk s. Jana (ul. Piłsudskiego), Władysław Wróblewski (ul. Ogrodowa), Władysław Werszko (ul. Kazimierzowska), Jerzy Pawluczuk (ul. Ogrodowa).

Kowalstwo

W latach 1944-2000 w Bielsku prosperowało kilkunastu kowali. Szczególne wzięcie mieli oni u gospodarzy, którzy podkuwali u nich konie i naprawiali tu maszyny i narzędzia rolnicze Warto przypomnieć tu postacie bielskich kowali, odnotowane w inwentarzu. Większość z nich to kowale tradycyjni, podkuwający jeszcze konie: Bazyli Jaświłowicz (ul. Kazimierzowska), Leon Jankowski (ul. Wojska Polskiego), Antoni Głowacki (ul. Mickiewicza), Józef Górski (ul. Białostocka), Mikołaj Gierasimowicz (ul. Białowieska), Włodzimierz Giygoruk (ul. Białostocka), Władysław Romaniuk (ul. Kryniczna), Paweł Zaremba oraz jego syn Aleksander (ul. Batorego), Zygmunt Malinowski (ul. Brańska), Józef Swierczewski (ul. Wojska Polskiego), Aleksander Paszkowski (ul. Białostocka), Adam Sobieszuk (ul. Białowieska), Stanisław Szymejko (ul. Kazimierzowska), Eugeniusz Wanagos (ul. Białowieska), Bazyli Konopla (ul. Matejki), Włodzimierz Korycki (ul. Widowska).

Tak w ogólnym zarysie przedstawiała się historia rzemiosła w mieście Bielsk , historia która nadal trwa i która będzie tworzyć kolejne rozdziały. Rzemiosło zawsze było i będzie ważnym elementem przedsiębiorczości mieszkańców Bielska Podlaskiego.